WEBVTT

00:00.351 --> 00:08.622
„Jeśli te oryginały przestaną być dostępne, to
właściwie ostatecznie uniemożliwia się prawdziwe badania.

00:08.622 --> 00:11.743
Jeśli nie mam już starych książek, starych akt.

00:11.743 --> 00:16.380
To otwiera drzwi i bramy manipulacji.”

00:16.380 --> 00:22.998
Dziś witam w studiu Kla.TV historyczkę i
anglistkę z tytułem magistra ekonomii.

00:22.998 --> 00:27.829
Jako autorka licznych artykułów fachowych i książek
popularnonaukowych z zakresu historii społecznej i

00:27.829 --> 00:33.375
kulturowej, w 2024 roku ukazała się między innymi
jej książka „Die Eroberung der alten und neuen Welt”.

00:33.375 --> 00:36.432
Serdecznie witamy Panią Dr Renate Reuther!

00:36.432 --> 00:38.725
Tak, dziękuję za zaproszenie!

00:38.725 --> 00:43.406
Tak, dobrze, że Pani jest! Z Pani mężem miałem
już przyjemność. Dziś mamy temat historyczny.

00:43.406 --> 00:50.471
Nauka żyje przecież z zapisów, z manuskryptów, z książek
i innych źródeł, a bez nich krytyczne zmierzenie się z

00:50.471 --> 00:54.694
historią, z jakimikolwiek tematami, jest wręcz niemożliwe.

00:54.694 --> 00:58.292
Pani Reuther, jak wygląda dostęp do takich źródeł?

00:58.292 --> 01:04.533
Coraz trudniej się to człowiekowi robi,
zwłaszcza gdy jest się wolnym, niezależnym

01:04.533 --> 01:10.678
dziennikarzem, historykiem lub badaczem każdego rodzaju.

01:10.678 --> 01:16.748
Zaczyna się od całkiem prostych rzeczy, że na
przykład pobiera się opłaty za każdą wizytę w archiwum.

01:16.748 --> 01:25.914
Dokładnie się sprawdza, kto właściwie chce coś tam mieć, i jak to
jest od wielu setek lat, dziś nie jest ani trochę inaczej:

01:25.914 --> 01:35.023
jeśli niewłaściwa osoba pyta o rzeczy, których nie chce
się jej dać, to ich po prostu nie ma albo nie są dostępne.

01:35.023 --> 01:44.556
A żeby tego nie robić tak pojedynczo, tak rzucająco się w oczy,
ma się teraz wiele archiwów, które w miastach, często w ratuszu

01:44.556 --> 01:52.559
albo w jakimś starym budynku, także w starym zamku, były
przechowywane, te właśnie – rzekomo dla ich własnego

01:52.559 --> 02:01.865
bezpieczeństwa, te stare zbiory starych dokumentów –
przeniesiono do odległych bunkrów, archiwów, gdziekolwiek.

02:01.865 --> 02:08.130
A potem trzeba wcześniej zgłosić, że
chciałoby się zobaczyć ten czy ów dokument.

02:08.130 --> 02:13.643
A potem jedzie się tam raz lub dwa razy w
tygodniu, i potem się go zwraca, i wtedy trzeba

02:13.643 --> 02:17.887
samemu być na miejscu, żeby ten papier przejrzeć.

02:17.887 --> 02:23.066
Przez wiele lat pracowałem w archiwach, żeby
pisać historię, która tak jeszcze nie

02:23.066 --> 02:26.464
została napisana. I to już zawsze było uciążliwe.

02:26.464 --> 02:31.225
Ale w tych warunkach jest to oczywiście już prawie niemożliwe.

02:31.225 --> 02:37.894
Bo żeby napisać książkę, którą samemu się bada,
gdzie nie polega się po prostu na AI, to czyta się

02:37.894 --> 02:42.064
– no nie wiem – dziesiątki, setki, tysiące stron.

02:42.064 --> 02:50.373
A kiedy na początku w ogóle nie wie się dokładnie, czego się
zażądać – bo te katalogi archiwów są często bardzo

02:50.373 --> 02:58.465
nieprecyzyjne – i potem trzeba dokładnie powiedzieć, który
papier się chce, to wszystko staje się bardzo trudne.

02:58.465 --> 03:05.554
Bo kiedy się go potem dostaje i stwierdza, otwiera – „Ach,
to jednak nie to, czego bym potrzebował, nie ma tam tego,

03:05.554 --> 03:09.827
co by mi pomogło” – to cała wizyta w archiwum była daremna.

03:09.827 --> 03:14.394
I można znowu czekać do następnego
tygodnia, aż znowu coś zostanie przyniesione.

03:14.394 --> 03:20.576
Więc to już od lat jest problem i teraz bardzo się zaostrza.

03:20.576 --> 03:28.290
I to naprawdę, jeśli chce się
pracować na źródłach, nie jest łatwe.

03:28.290 --> 03:32.233
A kiedy się mówi, że przecież wiele jest
zdigitalizowane, to zdziwi się człowiek, jak

03:32.233 --> 03:34.661
niewiele jest zdigitalizowane, z jednej strony.

03:34.661 --> 03:40.270
A przy cyfrowych rzeczach zawsze
pozostaje trochę tej wątpliwości:

03:40.270 --> 03:45.317
Czy to już wszystko? Brakuje tam stron? Brakuje całych zeszytów?

03:45.317 --> 03:51.292
Czy to naprawdę jest to, co podejrzewałbym pod tym nagłówkiem?

03:51.292 --> 03:56.242
Przy cyfrowych rzeczach tak łatwo coś
odklikać i usunąć albo sprawić, by zniknęło.

03:56.242 --> 04:02.578
To zupełnie coś innego niż gdy otwiera się
taki stary dokument, stary akt z archiwum,

04:02.578 --> 04:08.070
czyta się go i naprawdę ma się ten stary papier.

04:08.070 --> 04:09.878
Tak, wspomniał Pan o digitalizacji.

04:09.878 --> 04:15.990
Coraz więcej jest doniesień, że firmy zajmujące się
AI wykupują stare książki, następnie je digitalizują,

04:15.990 --> 04:19.553
karmią nimi swoje modele językowe lub inne modele AI.

04:19.553 --> 04:24.258
Ale na końcu nie oddaje się ich z powrotem,
lecz te książki są niszczone. Co Pan o tym sądzi?

04:24.258 --> 04:27.122
Skandal. Byłam w szoku, gdy to usłyszałam.

04:27.122 --> 04:36.761
I z moim nastawieniem wątpliwości i krytyki
systemu muszę oczywiście od razu podejrzewać coś złego.

04:36.761 --> 04:40.720
Nie da się przecież zrozumieć,
dlaczego po zeskanowaniu rzeczy są niszczone.

04:40.720 --> 04:46.247
Zbiory w archiwach i bibliotekach są skanowane od dziesięcioleci.

04:46.247 --> 04:53.747
A teraz mówić, że potem zostaną zniszczone,
więc nie mogę znaleźć na to żadnego sensownego

04:53.747 --> 04:57.855
wyjaśnienia, które nie zakładałoby czegoś złego.

04:57.855 --> 05:05.968
Bo te stare książki, które zostały wykupione z antykwariatów ,
często istnieją już tylko w kilku pojedynczych egzemplarzach.

05:05.968 --> 05:09.833
A gdy zostaną zniszczone, nie ma się już do nich dostępu.

05:09.833 --> 05:17.964
A to naprawdę brzmi jak w „1984”, co opisał Orwell ,
że z mocą wsteczną stale zmienia się historię, aby

05:17.964 --> 05:23.296
pasowała do teraźniejszości, i można sterować przyszłością.

05:23.296 --> 05:34.475
A przy moich pracach – Gerd i Renate Reuther wiele zaczerpnęli
z historii – a do tego potrzebuje się wielu starych książek.

05:34.475 --> 05:40.536
Nie jesteśmy przecież pierwszymi, którzy wątpią, ani
pierwszymi, którzy odkrywają błędy lub kwestionują narracje.

05:40.536 --> 05:49.869
I jesteśmy zdani na to, że wcześniej już ludzie odpowiedzieli
na te pytania albo sami wpadli na pomysły, zapisali to.

05:49.869 --> 05:58.290
Potrzebujemy ich książek. Albo po prostu potrzebujemy
oryginalnego tekstu. Szekspir jest wciąż na nowo tłumaczony.

05:58.290 --> 06:02.001
Można wtedy pracować z nowoczesnym
tekstem, albo w przypadku Biblii też to się zna.

06:02.001 --> 06:07.513
Jest przecież również stale tłumaczona na nowo –
i już istnieją warianty, gdzie Bóg jest żeński.

06:07.513 --> 06:12.266
Chciałoby się wtedy może, żeby coś wyjaśnić,
powiedzieć, chciałbym teraz przeczytać

06:12.266 --> 06:16.217
oryginalne tłumaczenia Lutra albo Zwingliego, cokolwiek.

06:16.217 --> 06:24.692
Jeśli te oryginały nie są już dostępne, to
właściwie ostatecznie uniemożliwia się prawdziwe badania.

06:24.692 --> 06:31.224
I dotyczy to nie tylko mnie jako historyczki, dotyczy to
również wszystkich innych dziedzin, czy to dziennikarzy,

06:31.224 --> 06:35.103
czy wszystkich innych dyscyplin, czy to medycyna, czy prawo.

06:35.103 --> 06:40.330
Chciałoby się przecież jeszcze raz spojrzeć wstecz i
powiedzieć, jak to się zaczęło, jak to właściwie wtedy było?

06:40.330 --> 06:48.075
A jeśli nie mam już starych książek, starych akt – czy
rzeczywiście zniknęły, czy są tylko

06:48.075 --> 06:57.235
zamknięte i gdzieś przechowywane, ale dla mnie
jako badaczki niedostępne – to prawie to samo.

06:57.235 --> 07:01.502
I to otwiera drzwi i bramy manipulacji.

07:01.502 --> 07:06.183
Przeczytała Pani jednak już wiele książek i także o nich pisała.

07:06.183 --> 07:12.397
Czy może Pani podać widzom tak jeden, dwa przykłady,
gdzie natrafiła Pani na sprzeczności między tym, co jest

07:12.397 --> 07:16.958
powszechnie uznawane za opinię, a tym, co sama Pani znalazła?

07:16.958 --> 07:22.076
No więc, skoro już jesteśmy przy książkach, to
najbardziej oczywistą jest chyba Biblioteka Aleksandryjska.

07:22.076 --> 07:26.682
Przecież naprawdę zna ją każdy. Ale jeszcze jej nie znaleziono.

07:26.682 --> 07:27.334
Jak to?

07:27.334 --> 07:33.062
Nie znaleziono ani jednej książki, która tam leżała.

07:33.062 --> 07:36.996
I właściwie należałoby teraz
powiedzieć zwoje. Ale zwojów też nie ma.

07:36.996 --> 07:41.079
A więc nie ma ani jednej książki, ani jednego
rękopisu, ani jednego zwoju, o którym można

07:41.079 --> 07:43.799
by powiedzieć, że był wtedy tam w bibliotece.

07:43.799 --> 07:49.152
Nie ma też katalogu książek, powiedzmy, jakiejś listy zbiorów.

07:49.152 --> 07:55.302
A w Aleksandrii się kopie. Jest tam
stare zasypane miasto, które się wykopuje.

07:55.302 --> 08:00.160
Ale nie można znaleźć biblioteki, chociaż – o ile
wiem – kopie się tam naprawdę od dziesięcioleci.

08:00.160 --> 08:03.731
I ma się tam coś, co definiuje się jako kompleks pałacowy.

08:03.731 --> 08:06.619
I mówi się, że będzie w kompleksie pałacowym.

08:06.619 --> 08:12.520
Ale nie ma nic, co by jakoś konkretnie… – ma się mury
fundamentowe. Ale który pokój jest wtedy biblioteką?

08:12.520 --> 08:17.671
A jeśli była tak ogromna, jak się czasem
opowiada, to powinny jednak istnieć jakieś ślady.

08:17.671 --> 08:24.616
I tu znowu jest ta różnica. Jeśli poczyta się o Bibliotece
Aleksandryjskiej, to są całe książki i długie artykuły.

08:24.616 --> 08:30.907
I tam rozpływa się w zachwytach, jaka była wielka, że
było tam laboratorium, ogród botaniczny, ogród zoologiczny.

08:30.907 --> 08:35.037
Uczeni, filozofowie, pisali, publikowali.

08:35.037 --> 08:39.242
A potem nie znajduję ani okruszka.
To wydaje mi się trochę zagadkowe.

08:39.242 --> 08:45.805
I to wielkie zniszczenie, podczas którego
wszystko zniknęło bez śladu, wiedza starożytności,

08:45.805 --> 08:49.624
że tak powiem, również jest całkowicie niejasne.

08:49.624 --> 08:56.577
To mnie najbardziej zaskoczyło. Potem pomyślałem, no, to
się wie. Była jakaś wojna albo pożar. I wtedy właśnie…

08:56.577 --> 09:02.164
Otóż szacunki różnią się o stulecia, jeśli
chodzi o to, kiedy ostatecznie zniknęła.

09:02.164 --> 09:07.097
A jeśli ktoś się zastanawia, no, kto by w ogóle
sfinansował lub zorganizował taki projekt-mamut, jak by

09:07.097 --> 09:10.717
to w ogóle przebiegało? To by było szalenie drogie.

09:10.717 --> 09:19.250
Potem jest z antyku proste wyjaśnienie, że ci ludzie, ci pisarze
czy bibliotekarze, zawsze schodzili do portu w

09:19.250 --> 09:27.816
Aleksandrii, przeszukiwali statki i konfiskowali
książki, które mogli potrzebować dla biblioteki.

09:27.816 --> 09:37.222
No więc to jest może też nieco śmiała teoria,
jak można na dłuższą metę budować bibliotekę.

09:37.222 --> 09:42.072
Ale skąd w ogóle pochodzi wiedza o
istniejącej lub nieistniejącej bibliotece?

09:42.072 --> 09:46.108
Jest przecież wymieniana wśród cudów
świata, więc ktoś musiał o niej kiedyś pisać.

09:46.108 --> 09:53.762
Dokładnie, są historie, są opowieści, ale niestety, i to właśnie
teraz zarówno w „Tatort Vergangenheit”, jak i w „Tatort

09:53.762 --> 09:59.503
Gelehrtenstube” sami właściwie musieliśmy
dopiero w pełnym zakresie zrozumieć, że z antyku

09:59.503 --> 10:03.365
praktycznie nie mamy żadnych oryginalnych tekstów.

10:03.365 --> 10:10.346
Jest ogromna dziura w czasie, w której nic
nie ma i w Europie nie wiedzieliśmy o tym, że

10:10.346 --> 10:14.635
istniały antyczne teksty, antyczne pisma itd.

10:14.635 --> 10:23.971
I wtedy tworzy się pewien łańcuch od jednego klasztoru, że coś
się kopiowało, i od innego klasztoru, i jakoś

10:23.971 --> 10:34.858
nagle – tak od 1200 i potem około 1400, 1500 –
znajduje się masę tekstów z antyku. Nagle się pojawiają.

10:34.858 --> 10:43.788
Trochę to też dezorientujące, nie zawsze do końca wiarygodne,
zwłaszcza gdy wie się, że on – sekretarz kilku papieży, czyli

10:43.788 --> 10:52.646
papieski sekretarz, który bardzo interesował się tym tematem
– odnalazł w swoim życiu około połowy wszystkich starożytnych

10:52.646 --> 10:57.414
autorów, akurat tak, jakby zainteresowanie tym się pojawiło.

10:57.414 --> 11:06.234
A zdumiewające jest to, że wiele z tych tekstów
znalazł w klasztorach – rzekomo – na północ od Alp.

11:06.234 --> 11:11.512
Przecież pomyślałoby się, że coś
takiego można znaleźć jeszcze w Aleksandrii…

11:11.512 --> 11:12.270
Albo we Włoszech.

11:12.270 --> 11:16.948
… albo na Sycylii. A więc w klasztorach na północ od Alp.

11:16.948 --> 11:22.703
Więc to wszystko są już takie rzeczy, które
jednak bardzo mocno budzą myśl, że sam to

11:22.703 --> 11:26.248
napisał albo kazał napisać – dobrze na tym zarobił.

11:26.248 --> 11:32.835
Jego syn potem też odziedziczył całe zbiory
starożytnych pism, które mógł później jeszcze wydać…

11:32.835 --> 11:44.274
Więc produkowano na przyszłość – powiedziałbym – produkowano na
rynek, który się potem pojawił, można było na tym dobrze zarobić.

11:44.274 --> 11:45.835
Zarabianie pieniędzy to też temat.

11:45.835 --> 11:49.982
Jest Pani sama autorką. Ma Pani do czynienia z wydawnictwami.

11:49.982 --> 11:53.637
Jak to tam wygląda? Nie
reprezentuje Pani raczej opinii większości.

11:53.637 --> 11:55.830
Prawdopodobnie nie wydaje się to więc całkiem łatwe.

11:55.830 --> 12:03.012
Tak. Więc tak jest nie tylko w przypadku dziennikarzy i blogerów,
tak jest też w przypadku ludzi takich jak ja, którzy nie

12:03.012 --> 12:11.359
reprezentują opinii większości, którzy prowadzą badania
otwarcie, bez z góry założonego wyniku i oparte na dowodach .

12:11.359 --> 12:17.789
A kiedy potem niemal nieuchronnie staje się krytycznym
wobec systemu, bo właśnie wiele się wątpi i wiele

12:17.789 --> 12:21.676
trzeba podawać w wątpliwość, to nie ma się łatwo, po prostu.

12:21.676 --> 12:30.223
Jedno to teraz rzeczy cyfrowe, tu oczywiście trzeba się
bać, że to nagle zniknie. Państwo też tego doświadczyli.

12:30.223 --> 12:37.240
Są filmy, kilka lat temu było to bardzo częste, i
próbuje się je kliknąć, a ekran pozostaje szary.

12:37.240 --> 12:43.296
Albo pojawiają się wiersze, których nie można już
zobaczyć albo nie można ich znaleźć i tak dalej.

12:43.296 --> 12:46.842
Więc w przypadku rzeczy cyfrowych jest oczywiście bardzo trudno.

12:46.842 --> 12:53.462
Także te e-booki, które się pobiera,
wprawdzie się za nie płaci, ale nie posiada się ich.

12:53.462 --> 13:00.514
Właściciele praw do e-booków mogą w każdej chwili to
konto, które się tam tworzy i za które się płaci,

13:00.514 --> 13:04.583
mogą je usunąć albo nim rozporządzać, albo je odebrać.

13:04.583 --> 13:10.719
Więc nie staje się, jak w przypadku książki, rzeczywistym
właścicielem, gdzie mogę tę książkę zachować na przyszłość

13:10.719 --> 13:14.360
i dla następnego pokolenia albo podarować, czy jakkolwiek.

13:14.360 --> 13:24.653
Postanowiliśmy więc, że Gerd i Renate Reuther nie będą publikować
cyfrowo, żadnych e-booków, lecz robimy książki na papierze.

13:24.653 --> 13:32.064
I już przed koroną mieliśmy problem, że jeśli nie
pracuje się tak całkiem zgodnie z głównym nurtem, lecz naprawdę

13:32.064 --> 13:36.183
prowadzi badania, to duże wydawnictwa szybko odrzucają.

13:36.183 --> 13:40.761
Muszę do tego dodać, że zawsze jest
trudno umieścić książkę w dużym wydawnictwie.

13:40.761 --> 13:45.080
Więc nie trzeba od razu myśleć o czymś złym.

13:45.080 --> 13:51.065
Ale jest tak, że jest się wtedy zdanym na małe wydawnictwa.

13:51.065 --> 13:55.115
A małe wydawnictwa mają oczywiście z kolei wyższe koszty.

13:55.115 --> 13:58.534
Po koronie nagle na przykład nie dostali papieru.

13:58.534 --> 14:02.539
Więc to był najpierw problem. Jak mogę znowu opublikować książkę?

14:02.539 --> 14:07.545
Drukarz nie dostaje papieru,
wydawnictwo nie może jej opublikować.

14:07.545 --> 14:11.180
I wtedy oczywiście rozwiązanie: tak, dostaje
się papier, ale to kosztuje dużo pieniędzy.

14:11.180 --> 14:15.513
A dla małego wydawnictwa, które drukuje tylko małe
nakłady, wszystko staje się wtedy znacznie droższe.

14:15.513 --> 14:20.539
Więc małe książki z małego
wydawnictwa są droższe niż produkcja masowa.

14:20.539 --> 14:23.555
A dla innych dużych wydawnictw jest wtedy znacznie łatwiej.

14:23.555 --> 14:29.133
Często są one bowiem partnerami
kooperacyjnymi albo należą do fabryki papieru.

14:29.133 --> 14:35.431
To znaczy, mają wspaniały dostęp, nie muszą się martwić o papier.

14:35.431 --> 14:44.640
I teraz UE – która zawsze ma takie wspaniałe pomysły –
wymyśliła, że trzeba udowodnić, skąd pochodzi papier.

14:44.640 --> 14:52.949
Mianowicie wydawnictwo odpowiada za to, że papier używany w
drukarni – którym przecież tak naprawdę nie może

14:52.949 --> 15:00.772
w pełni dysponować – został pozyskany w sposób
przyjazny dla środowiska i ekologicznie poprawny.

15:00.772 --> 15:10.374
W tym celu dla każdej strony papieru trzeba podać, gdzie
zostało ścięte dane drzewo, wraz ze współrzędnymi GPS.

15:10.374 --> 15:16.162
I można sobie wyobrazić, że te drukarnie albo najpierw fabryki
papieru, które są jeszcze wcześniej w łańcuchu,

15:16.162 --> 15:21.697
to często koncerny działające w całej Europie lub
międzynarodowo, pozyskują drzewa z całego świata.

15:21.697 --> 15:28.960
A wtedy małe wydawnictwo musi udowodnić, z
którego skrawka lasu pochodzi który fragment książki.

15:28.960 --> 15:34.782
To jest więc ogromne obciążenie.
Kary niszczą egzystencję, to znamy.

15:34.782 --> 15:39.499
Ale to jest przecież absurdalne, bo jeśli teraz kupuję
miód w Lidlu, to jest tam napisane „z krajów UE i spoza

15:39.499 --> 15:41.925
UE” – czyli gdzieś na tym świecie został wyprodukowany.

15:41.925 --> 15:42.605
Dokładnie.

15:42.605 --> 15:44.406
I to ja przecież jem, a książki nawet nie zjem.

15:44.406 --> 15:50.430
Tak. Tak, ale to jest tak niebezpieczny produkt, że
trzeba bardzo dokładnie śledzić, skąd pochodzi papier.

15:50.430 --> 15:56.892
I wtedy oczywiście można znowu bardzo łatwo dokręcić śrubę i
powiedzieć: „Oni już użyli papieru, tam gdzie drewno zostało

15:56.892 --> 16:00.726
nielegalnie wycięte...” – co właściwie się wie, siedząc tutaj.

16:00.726 --> 16:05.663
I wtedy to już nie działa, wtedy zostaje się
wykluczonym albo dostaje się karę niszczącą egzystencję.

16:05.663 --> 16:14.376
I to wszystko idzie jeszcze dalej, ponieważ książka jest
taką niebezpieczną rzeczą, musi zostać prawidłowo zutylizowana.

16:14.376 --> 16:21.958
Również na to istnieje rozporządzenie UE, wydawca musi teraz
udowodnić, a to jest oczywiście związane z o

16:21.958 --> 16:28.905
wiele większą biurokracją i kosztami dla
małego wydawcy niż dla gigantycznego wydawcy.

16:28.905 --> 16:37.336
Trzeba udowodnić, że jest to porządnie ekologicznie poprawnie
zapakowane, a następnie ekologicznie poprawnie zutylizowane.

16:37.336 --> 16:47.338
I to jest szczególnie trudne, gdy niemiecki wydawca, powiedzmy na
przykład, wysyła książki do Francji, Anglii czy gdziekolwiek,

16:47.338 --> 16:56.663
wtedy musi w tym kraju opłacić agenta, który na miejscu
sprawdza i certyfikuje, że książka jest prawidłowo oznaczona.

16:56.663 --> 17:03.381
Więc musi tam być dokładnie napisane, kto jest producentem, a ten
musi swoim nazwiskiem ręczyć i odpowiadać, a

17:03.381 --> 17:09.076
agent ręczyć i odpowiadać, że książka w
razie potrzeby zostanie prawidłowo zutylizowana.

17:09.076 --> 17:14.109
Przy czym oczywiście naprawdę nie można
sprawdzić, co ewentualny klient zrobi z książką.

17:14.109 --> 17:21.160
Ale ponieważ teraz dla każdego kraju, jeśli taki mały
wydawca ma może pięć zapytań rocznie, na przykład dwa z

17:21.160 --> 17:25.898
Paryża i jedno ze Sztokholmu, to musi wszędzie opłacić agenta.

17:25.898 --> 17:32.201
Więc biurokracja się przelewa i
dotyczy to również innych produktów.

17:32.201 --> 17:41.922
Ale dla mnie teraz chodzi o książkę, i wydaje mi się, że
raczej znowu celuje to w innym kierunku, niż tylko dbanie o

17:41.922 --> 17:47.450
to, żeby tutaj wszystko przebiegało ekologicznie poprawnie.

17:47.450 --> 17:52.347
I to znowu gra na korzyść wielkich
koncernów i przedsiębiorstw oraz finansujących.

17:52.347 --> 17:57.339
Dokładnie. I wtedy oczywiście wielu ludzi
powie, no to po prostu nie będę już publikować

17:57.339 --> 18:00.428
książki na papierze, wtedy będzie to tylko e-book.

18:00.428 --> 18:07.451
Ale wtedy mam tę książkę w całkowitej dyspozycyjności
gigantów technologicznych, czy jakkolwiek chce się ich

18:07.451 --> 18:11.683
nazywać, którzy stoją za tymi wszystkimi cyfrowymi systemami.

18:11.683 --> 18:20.345
A dawniej naprawdę uważano książkę za niebezpieczną i
podpalano ją, palono na stosach, czasem razem z autorami.

18:20.345 --> 18:25.385
A teraz mamy właśnie płonące stosy w świecie cyfrowym.

18:25.385 --> 18:33.691
Książki mogą zniknąć, są wycofywane, a autorowi
oczywiście też często się zdarza, że wtedy znika, gdy książka

18:33.691 --> 18:38.711
nie jest wymieniona w katalogu, wtedy jest niewidoczna.

18:38.711 --> 18:43.198
I wtedy nikt nie może jej znaleźć, i wtedy
nikt nie może jej przeczytać. Nawet jeśli

18:43.198 --> 18:46.069
książka jako konkretny egzemplarz gdzieś jest.

18:46.069 --> 18:52.034
I niestety muszę stwierdzić, Gerd i Renate
Reuther nie są wymienieni we wszystkich katalogach.

18:52.034 --> 18:59.041
Wprawdzie są jeszcze wymienieni w Bibliotece Narodowej, tam też
zawsze sprawdzamy, ona jest zobowiązana to robić,

18:59.041 --> 19:06.043
jeszcze to robi, ale inne biblioteki, biblioteki
miejskie, biblioteki krajowe zdecydowanie już tego nie robią.

19:06.043 --> 19:12.781
Widzieliśmy też, co kiedyś było oczywiste, że różne biblioteki
krajowe kupowały nasze książki popularnonaukowe, że czasem

19:12.781 --> 19:19.783
ta czy inna biblioteka może tego nie zauważy właściwie,
ma wtedy tę książkę może przez pół roku, a potem ona znika.

19:19.783 --> 19:26.513
Albo sprawdzałem już w jednej bibliotece krajowej,
dotychczas, gdy wpisuję tam swoje nazwisko albo tytuł książki,

19:26.513 --> 19:30.340
to pojawia się: „Tak, pod tą sygnaturą można ją zamówić.”

19:30.340 --> 19:36.067
Od pewnego czasu jest jednak tak, że kiedy chcę sprawdzić w tym
katalogu biblioteki krajowej, muszę się

19:36.067 --> 19:42.944
zarejestrować, muszę więc ujawnić, że interesuję się
być może tą czy inną wysoce niebezpieczną książką.

19:42.944 --> 19:49.852
A jeśli chodzi o moje nazwisko, to zdarza się wtedy
ewentualnie, nie we wszystkich przypadkach, ale

19:49.852 --> 19:54.192
widziałem to, że pojawia się powódź wyników, 500 wyników.

19:54.192 --> 20:01.633
Być może moja jedyna książka, której szukałem, jest
wśród tych 500 wyników, ale kto by je wszystkie przeglądał?

20:01.633 --> 20:10.277
Więc może tylko nieoficjalnie, ale uniemożliwia się
znalezienie mojej książki lub zamówienie mojej książki.

20:10.277 --> 20:19.658
I niestety trzeba powiedzieć, że biblioteki też w tym
uczestniczą, czyli bibliotekarze, a także księgarnie.

20:19.658 --> 20:27.810
Chciałoby się sądzić, że księgarnie stoją po stronie
autorów, przecież chcą sprzedawać książki, chciałoby się sądzić.

20:27.810 --> 20:36.361
Ale niestety mam już informacje zwrotne od czytelników, którzy z
jakiegoś powodu, na wykładzie czy co tam, usłyszeli o książkach

20:36.361 --> 20:44.979
Gerda i Renate Reuther, a potem idą do swojej zaufanej księgarni,
powiedzmy, i wracają, słyszę o tym w pojedynczych przypadkach –

20:44.979 --> 20:53.776
oczywiście nie tak często – ale że w księgarni mówią, że książki
nie ma albo że książka jest niedostępna, co nie jest prawdą.

20:53.776 --> 21:00.669
Książki są dostępne, nasze wydawnictwo
bardzo tego pilnuje, stale je dodrukowuje.

21:00.669 --> 21:07.122
Więc książki są, ale częściowo robi się tak, jakby ich nie było.

21:07.122 --> 21:13.293
A tu jeszcze swoją drogą inna drobnostka,
którą chcę wspomnieć w kontekście cyfryzacji.

21:13.293 --> 21:19.366
VG WORT – nie wiem, czy już o tym słyszeliście, to
organizacja, która ma reprezentować prawa autorów, podobnie jak

21:19.366 --> 21:22.816
GEMA , którą może bardziej zna się od utworów muzycznych.

21:22.816 --> 21:29.496
Otóż VG WORT zamierza, chyba dwa lata temu
wprowadziła nową regułę, której można jeszcze zaprzeczyć, ale

21:29.496 --> 21:32.925
jak długo to się utrzyma, nie wiem. Ja zaprzeczyłem.

21:32.925 --> 21:43.427
Nowa reguła jest następująca: Wszystkie książki, które
autor w Niemczech stworzy, wszystkie dzieła, i które zostaną

21:43.427 --> 21:50.755
zgłoszone do VG WORT, mogą być automatycznie zeskanowane.

21:50.755 --> 22:00.550
Zeskanowane teksty mogą być przez AI w każdej chwili wykorzystane
w każdej formie, a zeskanowany materiał, teksty – czyli moja

22:00.550 --> 22:10.189
własność intelektualna, teksty, fakty, informacje, nad którymi
pracowałem tygodniami i miesiącami, nad którymi potem jeszcze

22:10.189 --> 22:18.739
pracowałem, żeby to ładnie napisać albo tak, żeby czytelnik
chciał to czytać – te teksty są przez AI po prostu

22:18.739 --> 22:30.060
zawłaszczane i mogą, a teraz najlepsze, być przekazywane osobom
trzecim – i za to jest ona „zwolniona z odpowiedzialności”.

22:30.060 --> 22:40.424
W zasadzie oznacza to, że każdy, kto ma dostęp przez tę AI,
może kopiować moje teksty, wydawać pod swoim nazwiskiem

22:40.424 --> 22:46.084
albo robić z nimi cokolwiek, a ja nie mogę nic na to poradzić.

22:46.084 --> 22:54.334
Bo po pierwsze zwolniona z odpowiedzialności – osoby trzecie
jak zawsze, które obchodzą się z moją własnością intelektualną…

22:54.334 --> 23:01.238
A najgorsze jest to, że całość jest popierana i odpowiedzialna
za nią jest VG WORT, organizacja, której zresztą muszę

23:01.238 --> 23:05.669
płacić pieniądze i która powinna reprezentować moje interesy.

23:05.669 --> 23:15.262
Jak powiedziałem, w tej chwili można jeszcze zaprotestować, ale
słyszałem już, że autorzy podchodzą do tego bardzo lekko i nie do

23:15.262 --> 23:24.112
końca sobie to wyobrażają, ale jeśli to będzie miało miejsce
masowo, a przecież codziennie dzieje się dalej z gigantami

23:24.112 --> 23:33.556
technologicznymi i cyfrowym światem, to właściwie nie wiem, no,
właściwie nie da się konkurować z tanimi książkami generowanymi

23:33.556 --> 23:42.034
przez AI, które są równie wspaniałe jak żmudnie wypracowana,
że tak powiem, samodzielnie zbadana praca naukowa czy

23:42.034 --> 23:47.283
dziennikarska, czy historyczna, czy jakkolwiek to postrzegać.

23:47.283 --> 23:49.830
Tak, to naprawdę szalone.

23:49.830 --> 23:55.640
W jednym z artykułów mówił Pan/Pani również, to idzie
jeszcze trochę dalej, o „autocenzurze”, że w ogóle można

23:55.640 --> 23:59.123
trafić do wydawnictw, że w ogóle można publikować książki.

23:59.123 --> 24:06.540
Nazwał to Pan/Pani „subtelne techniki ukrytej
krytyki”, a moje pytanie: dlaczego to w ogóle jest konieczne?

24:06.540 --> 24:09.196
Żyjemy w wolnym społeczeństwie, rzekomo.

24:09.196 --> 24:12.897
To też jest taka bajka, którą powoli musimy przezwyciężyć.

24:12.897 --> 24:20.697
Przeżyłem/Przeżyłam też wszystkie te wstrząsy w ostatnich latach,
zwłaszcza oczywiście w ostatnich pięciu, sześciu latach, kiedy

24:20.697 --> 24:28.254
widzi się wszystko wokół się rozpadające, kiedy wierzono, że
to filary naszego społeczeństwa, że wybory nie są manipulowane,

24:28.254 --> 24:31.631
że mamy wolność słowa, wolność nauki, wolność opinii.

24:31.631 --> 24:37.223
Ale widzimy na wszystkich rogach i końcach, że się
kręci. I to już nie jest tak, jak dziesięć czy

24:37.223 --> 24:41.380
dwadzieścia lat temu całkiem naturalnie oczekiwaliśmy.

24:41.380 --> 24:50.416
A jeśli ktoś potem jeszcze w ogóle chce pracować jako niezależny
dziennikarz, wolny badacz czy cokolwiek innego, to przecież –

24:50.416 --> 24:58.734
opowiedziałem już zresztą wystarczająco wiele przykładów –
wszędzie próbuje się hamować, kontrolować, cenzurować, że

24:58.734 --> 25:03.538
w końcu samemu już praktykuje się cenzurę, całkiem jasne.

25:03.538 --> 25:09.083
Człowiek już się zastanawia, czy w
ogóle może jeszcze podejmować taki temat?

25:09.083 --> 25:14.781
Albo zastanawia się, czy może otwarcie
powiedzieć wszystko, co przy tym znalazł?

25:14.781 --> 25:23.067
Powiem tylko o temacie szczepień. Tam przecież
ze wszystkich stron pozaciągano wysokie płoty.

25:23.067 --> 25:26.236
I trzeba się zastanowić, jakie tytuły się podaje.

25:26.236 --> 25:31.514
I oczywiście nie można też wpędzić
wydawnictwa w kłopoty ani samego wydawnictwa.

25:31.514 --> 25:33.941
Trochę ostrożnie z tym, co się robi.

25:33.941 --> 25:38.542
Więc to jest tak, że ze wszystkich
stron staje się to coraz trudniejsze.

25:38.542 --> 25:44.284
A przeszkody stają się coraz wyższe. Ale
musimy oczywiście pozostać przy prawdzie.

25:44.284 --> 25:48.903
Musimy szukać prawdy. Oni to robią, my to robimy.

25:48.903 --> 25:57.283
I myślę, że im więcej ludzi jeszcze odważy się wskazywać na tę
rozbieżność między głoszoną wolnością a

25:57.283 --> 26:05.601
rzeczywistymi resztkami wolności i manią kontroli,
która nas otacza, tym więcej jest świadomości.

26:05.601 --> 26:08.278
A świadomość jest podstawą wszystkiego.

26:08.278 --> 26:19.490
I nie można naprawdę spokojnie żyć w świecie kłamstw z czystym
sumieniem ani nawet w ogóle z jakąkolwiek nadzieją na przyszłość.

26:19.490 --> 26:30.081
Bo życie otoczone i wybrukowane kłamstwami nie może być
naprawdę udanym życiem. Nie potrafię sobie tego wyobrazić.

26:30.081 --> 26:34.710
Jest też ta rzecz, że nie ma prawdziwego życia w fałszywym.

26:34.710 --> 26:40.750
I nawet jeśli nie ma się pewności, że tym, co
się robi, się przebije, to jednak trzeba próbować.

26:40.750 --> 26:49.240
A więc teraz jesteśmy, Gerd i Renate Reuther, stoimy za wiecznym
zwątpieniem, że właśnie się wątpi i ten wątek również wyraża, a

26:49.240 --> 26:56.336
potem mówi: „No więc, to wydaje mi się jednak bajką, co mi się
opowiada, nie pasuje do mojego doświadczenia

26:56.336 --> 27:04.296
świata, mojego doświadczenia życiowego albo tego,
co właśnie badam, co znajduję jako rezultaty.”

27:04.296 --> 27:11.994
I ja mogę to robić tylko, Pan to robi, a ja mogę tylko wzywać
każdego innego, by nie za wcześnie, za bardzo

27:11.994 --> 27:20.014
się bał, bo kto wątpi, to była przecież nasza
ostatnia, najnowsza książka: „Kto wątpi, już wygrał”.

27:20.014 --> 27:27.136
Bo każde zwątpienie otwiera drzwi. Gdy
tylko zacznę w coś wątpić, widzę dwie rzeczy.

27:27.136 --> 27:35.082
Widzę to, co jest oficjalnie mówione albo w co zawsze
wierzyłem, a wraz ze zwątpieniem widzę alternatywę.

27:35.082 --> 27:41.492
To przeraża wielu ludzi, napawa ich lękiem,
bo odbiera im bezpieczeństwo i pewność, ale

27:41.492 --> 27:44.467
przecież otwiera też drzwi. Mam dwie opcje.

27:44.467 --> 27:54.065
Mogę zdecydować się na jedną albo widzę gdzieś kompromis
pośrodku, ale myślę, że to otwieranie drzwi przez zwątpienie –

27:54.065 --> 28:02.696
właśnie nie powinno się widzieć tylko jako coś, co wstrząsa moim
bezpieczeństwem i napawa mnie lękiem, lecz

28:02.696 --> 28:10.698
coś, co mnie uwalnia od obciążeń, od kłamstw i
nieprawd, i od tego wszystkiego, co mi wmówiono.

28:10.698 --> 28:19.499
A każde zwątpienie jest krokiem ku wyzwoleniu,
jeśli chce się to zawiesić bardzo wysoko, ku prawdzie.

28:19.499 --> 28:26.652
I to może być w wielu drobnych rzeczach, całkiem małych
codziennych sprawach, ale po prostu

28:26.652 --> 28:35.570
powiedzieć, w to teraz tak nie wierzę, tego teraz nie
zrobię tak po prostu, nad tym najpierw pomyślę.

28:35.570 --> 28:40.703
To naprawdę otwiera całkiem nowy świat.

28:40.703 --> 28:45.930
Interesująca wypowiedź, tak. Mówił
Pan jeszcze o tym niszczeniu książek.

28:45.930 --> 28:49.530
Czy ma Pan jeszcze jakąś wskazówkę dla widzów?

28:49.530 --> 28:53.274
Ledwo ktoś będzie miał pieniądze, aby założyć własną bibliotekę.

28:53.274 --> 28:59.902
Mówią, że cyfrowe jest niepewne, nie posiada
się tego naprawdę, co zresztą odpowiada całej tej

28:59.902 --> 29:04.223
agendzie WEF, że nie powinno się nic posiadać.

29:04.223 --> 29:08.040
Co można zrobić? Jak można
zachować wiedzę dla następnego pokolenia?

29:08.040 --> 29:19.865
Tak. Był kiedyś ten film, „Fahrenheit 451“, gdzie ludzie uczyli
się książek na pamięć, ponieważ władze zniszczyły książki.

29:19.865 --> 29:22.203
To było państwo, które nie chciało już widzieć książek.

29:22.203 --> 29:28.366
I wtedy niektórzy ludzie powiedzieli, że musimy jednak uratować
książki dla następnych pokoleń i nauczyli się ich na pamięć.

29:28.366 --> 29:33.136
To bardzo ekstremalna utopia. Nie mówię tego w ten sposób.

29:33.136 --> 29:39.727
Ale na początek oczywiście już pomaga, gdy rozmawia
się z innymi o książkach, które samemu się przeczytało.

29:39.727 --> 29:47.124
I wtedy myśl przynajmniej, to nie musi być dosłownie, ale
myśl, idea, podstawowa esencja tej książki, tego autora, jest

29:47.124 --> 29:51.403
już przekazywana dalej. Więc myślę, że to jest bardzo ważne.

29:51.403 --> 29:57.267
Samemu czytać książki, można je jeszcze częściowo dostać z
bibliotek lub też w księgarniach, albo co oczywiście zawsze można

29:57.267 --> 30:03.345
zrobić, jeśli chce się zaoszczędzić pieniądze – my też tak robimy,
bo potrzebujemy tak wielu książek – kupować używane książki.

30:03.345 --> 30:07.490
Są firmy, które to robią, oferują
używane książki w korzystnej cenie.

30:07.490 --> 30:13.010
To jeszcze działa. Kupować, no tak, muszę coś
powiedzieć: kupować i zachowywać to, co najpiękniejsze.

30:13.010 --> 30:19.803
Więc to z pewnością ważna droga. Albo też
samemu coś napisać i to kiedyś podpiąć.

30:19.803 --> 30:23.438
Nie pamięta się przecież wszystkiego, zwłaszcza
gdy staje się starszym, zapomina się coraz więcej.

30:23.438 --> 30:29.297
I to jest wtedy również całkiem interesujące, nie trzeba przecież
zachowywać wszystkich książek – robiono to

30:29.297 --> 30:34.263
kiedyś bardzo często – zaznaczało się długopisem i
wypisywało sobie to, a potem zachowywało tylko to.

30:34.263 --> 30:41.628
A wtedy mogę oczywiście polecić Państwa własny system
w Kla.TV, gdzie mówi się właśnie, że musimy to

30:41.628 --> 30:45.115
jakoś zdecentralizowanie zachować, żeby to nie przepadło.

30:45.115 --> 30:52.010
I każdy, kto, ach nie wiem, ma w domu tylko pięć
książek, nie musi przecież mieć 5 000, ten też już

30:52.010 --> 30:55.622
wniósł swój wkład, jeśli 80 milionów razy pięć książek.

30:55.622 --> 30:58.823
Trzeba myśleć duży, a zaczynać od małego, wtedy to się uda.

30:58.823 --> 31:00.120
Bardzo dobre oświadczenie.

31:00.120 --> 31:03.679
Dziękuję bardzo, Pani Dr Renate
Reuther, za ten interesujący wywiad.

31:03.679 --> 31:05.958
Dziękuję Państwu.

31:09.794 --> 31:17.913
Ukraina, Rosja, Izrael, Gaza, USA, Iran – czy
stoimy na krawędzi trzeciej wojny światowej?

31:17.913 --> 31:23.381
W wojnie jako pierwsza ginie prawda, a
wraz z nią prawdziwe dziejopisarstwo.

31:23.381 --> 31:29.929
Podczas gdy rządy Europy inwestują bez ograniczeń w
broń i zbrojenia, Kla.TV w ponad 25 000 audycji

31:29.929 --> 31:34.261
zdemaskowała podżegaczy wojennych i ich perfidne metody.

31:34.261 --> 31:39.041
Zabezpiecz prawdziwe dziejopisarstwo,
zanim zostanie po raz kolejny sfałszowane.

31:39.041 --> 31:45.611
Jak? Kliknij teraz na link w opisie filmu: www.kla.tv/2plus.

31:45.611 --> 31:51.393
I zabezpiecz sobie darmowe archiwum
historyczne o wartości roboczej miliarda franków.

31:51.393 --> 31:57.532
Wypełnij od razu teraz formularz, a otrzymasz
ekskluzywny darmowy dysk twardy prosto z rąk swojego

31:57.532 --> 32:00.876
regionalnego współpracownika Kla.TV w prezencie.

32:00.876 --> 32:08.126
Naprawdę darmowy? Absolutnie. Jedyna cena polega na tym,
że wspierasz kopiowanie tego wyjątkowego archiwum

32:08.126 --> 32:12.994
historycznego i przekazanie go darmowo dwóm kolejnym kontaktom.

32:12.994 --> 32:15.140
Ratuj z nami ten świat.
